Przepisy na pyszne ciasta, baby, babeczki i ciasteczka. Przepisy są przeze mnie sprawdzone i wszystkie zdjecia są moje.
Wpis
Chlebek pita to najczęściej pieczone przeze mnie pieczywo. Zawsze korzystałam z jednego przepisu, bo pity były smaczne, choć kieszonki nie zawsze ładnie wychodziły. Kilka dni temu jednak znalazłan nowy przepis i bardzo zaciekawił mnie sposób przygotowania tego chlebka. W przepisie było kilka sposobów pieczenia, ja jednak skorzystałam z wersji w której smaży się pite na patelni. Przepis znalazłam na rosyjskim blogu i już zawsze będę piekła pity z tego przepisu. Te kieszenie, ten smak....
Przepis na 12 - 16 sztuk
Zaczyn:
Wdużej misce wymieszać wodę i drożdże. Dodawać stopniowo mąkę i mieszać drewnianą łyżką aż uzyska sie gładką, dość płynną masę. Miskę nakryć folią i odstawić na 8-10 godzin w chłodne miejsce. Ja czekałam około 14 godzin;)
Na drugi dzień zaczyn wygląda o tak

Ciasto właściwe
Do miski z zaczynem dodać oliwę, sól i mąkę (nie wszystką na raz). Wyrobić gładkie ciasto (8-10 min). Ciasto odłożyć w wysmarowaną tłuszczem dużą miskę na 2-4 godziny aż urośnie 2-3 razy.

Wyrośnięte ciasto wyłożyć na powierzchnię wysypaną mąką . Ugnieść trochę żeby pozbyć sie powietrza. Ciasto podzielić na 12-16 części. Formować kulki i odstawić je przykryte ściereczka na 15-30 min.

Na wysypanej mąką powierzchni rozwałkować kulki na płaskie placki. W czasie gdy jedna pita się smaży rozwałkować drugą kulkę. Nie układać rozwałkowanych placków jeden na drugim. Nakryć je ściereczką.
Rozgrzać mocno patelnię (nie smarować tłuszczem). Położyć jeden placek i piec około 15 sekund. Przewrócić i piec 1.5 min. Placek zacznie się nadymać. Przewrócic jeszcze raz na drugą stronę. Zmiejszyć ogień jeśli pita za szybko się rumieni.

Najlepsze są świeże i ciepłe pity. Usmażyć ile zjemy a resztę ciasta można przechowywać w lodówce przykryte ściereczka kilka dni i smażyć kiedy mamy tylko ochotę na pite:) Ja przechowywałam ciasto w lodówce 4 dni.

Lubię pity. Pierwszy raz jadłam je na dworcu we Wrocławiu. :-)) Świetnie, że ciasto mozna przechowywac w lodówce parę dni. Na pewno skorzystam z przepisu. :-)
O wow! Naprawdę genialny przepis, skoro tak napuchły! Chyba spróbuję! :)
Krokodyll nie ma to jak dobra pita;) Ja przechowywalam ciasto 4 dni w lodowce. Przed pieczeniem wyjmowalam tyle ciasta z lodowki ile potrzebowalam, robilam kulki, odstawialam na 20min, rozwalkowywalam i smazylam swieze pity:) miammmmm
Casiapaw, mi sie bardzo spodobal ten przepis. Jest duzo latwiejszy od tego z ktorego wczesniej korzystalam, no i pity maja piekne kieszenie i sa pyszne:)
Wyglądają rewelacyjnie! Warto było na nie poczekać:) Koniecznie muszę spróbować, a pity jeszcze nigdy nie robiłam, bo tak się przymierzam i przymierzam i zawsze coś mi wypada;) Pozdrawiam serdecznie.
Ps. Dobrze że juz jesteś:)
Anitko pita smakuje rewelacyjnie z greckim jedzeniem, wiec musisz nauczyc sie ja piec;)
Fajowskie :) A te na zakwasie też będziesz robić?
pozdrówka
Zakwasu to ja sie narazie boje;)
Iwonko, a co greckiego do niej wrzucasz? Ja właśnie myślałam żeby ją zrobić i wrzucić takiego kurczaka jak dzisiaj jest u Malty na blogu.
U nas obawiazkowo jest feta:) cieple pitty z sama feta i pomidotem sa pyszne. Czesto jemy tez pite z humusem. Przepis pojawi sie niedlugo:)
To czekam na niego:)
Super! Choć już od jakiegoś czasu chętnie piekę pity, jeszcze nigdy nie przygotowywałam ich w TEN sposób! Jeżeli mi też mają wyjść tak "napuchnięte" bułeczki, to już wpisuję je do ulubionych ;)
Zapraszam: fabrykasmaku.blox.pl
Iwonko, piękne wyszły CI te pity :) Rzeczywiscie mają wielkie kieszonki i duuuużo smakowitosci się w nie zmiesci . Powiedz , co wkładałas do środeczka ?
Podziwiam~, naprawde cudne!
Notte7 ja "od zawsze" pieke pity, ale ten przepis jest zdecydowanie najlatwiejszy i kieszonki wychodza zawsze sliczne.
Majanko jak grecka pita to musi byc oczywiscie z feta:D
Superancki ten przzepis.
Andziu ano:)
Iis:)
Swietne ciasto, zwłaszcza, że jak piszesz... można je przechowywać w lodówce kilka dni i na bieżąco piec taką ilość ile mamy zamiar zjeść.
Ja podobnie jak Krokodyll8 ...pierwszą pitę jadłam na dworcu wrocławskim...byłam nią zachwycona ;)
Kuchareczko skoro lubisz pite to skus sie na ten przepis:) Swieza i ciepla jest szczegolnie dobra
Pity przepiekne, nigdy ich nie robilam ale napewno skorzystam z Twojego przepisu! :)
Pozdrawiam!
Notme dziekuje. Na pewno beda Ci smakowac:)
Iwonko czytałam u mnie, że zdecydowałaś się na cytrynowe i jak poszło? Ciasto miało byc takie rzadkie, więc myślę, że wszystko o.k.:)
Ja również jestem bardzo ciekawa Iwonki serniczka ;)
Piękne kieszenie, naprawdę świetna pita!
pozdrawiam
Anitko, Kuchareczko, no nie wytrzymalam i zrbilam sernik. Zobaczymy co z tego wyszlo juz jutro. Ciasto jest niskie bo nie mialam formy 23cm i upieklam w wiekszej. Oby tylko dobrze smakowalo;) Cos nie tam z tym moim piekarnikiem. wydaje mi sie ze strasznie przegrzewa. Szkoda ze nie moge zmierzyc temp. Troche czasu minie zanim zorientuje sie jak dziala;)
Dorotko dziekuje:)
To czekanie do następnęgo dnia jest najgorsze ;)
kuchareczka ma rację, ja też nigdy nie mogę się doczekać degustacji:) to taki sprawdzian całej tej roboty:)
Iwonko, a jak Ci poszło z gazetami?
Nie jest zle, bo w miedzyczasie zrobilam jeszcze jedno ciasto:D
Anitko z gazetami super:) Zamoczylam cala kuchnie i maz powiedzial, ze ma nadzieje, ze warto;)
mam nadzieje, że niedługo go wstawisz:)
Iwonko, wszystkiego co najlepsze, najpiekniejsze i wymarzone!!! Duzo zdrówka, radości, słoneczka i usmiechu na co dzien i wielu, wielu cudownych wypieków !!!
Sto lat!!!
Majana
Majanko dziekuje slicznie
buziaczki
Iwonko ależ ze mnie gapa;) wszystkiego najlepszego, dużo zdrówka i udanej obrony:)
Pozdrawiam serdecznie!
Ps. Teraz już wiem z jakiej okazji ten serniczek;)
Anitko dziekuje pieknie:) To BYL serniczek...mniam:)
Jakie fajne poduchy ! A ja ciągle czekam na odpowiedni moment... ;-)
Poduchy jak malowane;)
Skusiłam się na nie...na razie mam zaczyn . Jak zrobię tio się pochwale:))
Aniu to moje ulubione:)
Robilam je juz co najmniej 10-15 razy:D
Iwonuś,
musiałam coś spierniczyć..buuu..
Smaczne to one wyszły, ale kieszonki w ani jednej. Mam pytanie robiłaś zaczyn z mąki pszennej czy razowej?
Ja robilam z pszennej. Robilam je wiele razy i raz tez mi kieszonki nie wyszly. Byly rownie smaczne, wiec nie ma sie co przejmowac:)
Będę jeszcze próbować! Dobrej nocy
Iwonko wreszcie się skusiłam na te chlebki:) Są pyszne! Bardzo mi sie podoba to przechowywanie w lodówce . Można przygotować w wolnej chwili, a potem szybciutko usmażyć;) Dzięki za pyszny przepis:) Buziaczki:**
Ps. niestety kieszenie mi takie śliczne nie wyszły, a w zasadzie, to żadne mi nie wyszły, ale chlebki były pyszne, więc się tym nie przejmuję zbytnio:) Może następnym razem wyjdą:)
Anitko jak bylam w Edynburgu to zawsze mielismy to ciasto w lodowce. Sazylismy kiedy tylko mielismy ochote. Najdluzej przechowywalam ciasto w lodowce 6 dni:)
Jesli chodzi o kieszonki to wydaje mi sie ze wazne jest wyczuc dobry moment kiedy przewrocic pite. Nie mozna jej smazyc za dlugo z jednej strony.
Iwonko bardzo dziękuje za rady - będę ćwiczyła:) Chcę jeszcze zrobić je z humusem, ale muszę nowe ciasto przygotować, bo to już zjedliśmy razem z sałatką;) Pozdrawiam serdecznie:)
ciesze sie ze pita Wam smakowala:) Ciepla pita z humusem... mniam
super przepis,pity wyszły pyszne ,polecam kazdemu!!!
Dziekuje bardzo,milo mi to slyszec:) pozdrawiam iwona
Przepis superowski.W końcu kieszenie wychodzą mi takie jakie zawsze chciałam uzyskać.Chlebki piekę w piekarniku ,który jest rozgrzany do czerwoności (na patelni nie chciały mi ,,kieszonkować")Pozdrawiam
Kawusia35 ciesze sie bardzo:) Ja smaze na patelni i kieszenie mi wychodza, ale skoro u Ciebie sprawdza sie piekarnik to czemu nie:)
Pity wyszły piękne. Tylko mam pytanie. Ile g drożdży surowych trzeba użyć, jeśli nie ma się suchych?
Inga ciesze sie bardzo. Nie wiem, ile swiezych drozdzy musialabys uzyc, ale nie duzo. Jesli sie nie myle to na paczce suchych drozdzy(7g - okolo 2.5 plaskich lyzeczek) bylo napisane ze odpowiada to 25g swiezych. Wg tego musialabys uzyc okolo 10g swiezych.
Dziękuję za odpowiedź ;] Mam nadzieję, że wyjdą takie jak Twoje :)
Pozdrawiam!
Inga trzymam kciuki, ale sprawdz moze na necie ile drozdzy swiezych powinnas uzyc, bo nie jestem pewna co do przelicznika:)
PS
Czasami kieszenie nie wychodza, az takie piekne, ale smaku to nie zmienia:) Pamietaj zeby za bardzo nie spiec pitty z jednej trony, przed przewroceniem na druga strone, bo wtedy kieszenie sie nie zrobia:)
Witaj ii111 ja ma takie pytanko czy zamiast kilkunastu godzin moge srkucić do kilku ok(ok 8gdz) na zrobienie zaczynu no a potem czekanie az wyrosnie pieczywo?kiepsko wszystko wyliczylam i wyjdzie na to ze pite zjem po polnocy jak nie pozniej a na nastepny dzien do pracy trzeba :((
skoro nie mozesz poczekac dluzej to co zrobic?;) 8 godzin powinno wystarczyc, ale moze wtedy bedzie lepiej jak zaczyn zostawisz w troszke cieplejszym miejscu. Ja z reguly robie zaczyn pozno wieczorem a ciasto wlasciwe na nastepny dzien.
Pozdrawiam
Iwona
aaa i jeszcze jedna uwaga. Jesli wolisz to wstaw ciasto do lodowki przykrye sciereczka i niech sobie wolno rosnie nawet do jutra. Jutro mozesz przygotowac pitte na kolacje. Wystarczy wtedy wyjac ciasto z lodowki. zrobic kuleczki, poczekac az wyrosna i smazyc. Daj znac jak wyszly:)
Bardzo dobry przepis bardzo dobrych pit! Świetnie, że udało mi się tutaj trafić, bo wcale nie łatwo trafić na dobrą pitę ( a jest przecież tak banalna do wykonania).
Następna partia w przygotowaniu!
fastblood bardzo mnie cieszy, ze pita Ci smakowala:) Rzeczywiscie latwo sie ja przygotowuje:)
wlasnie chciałam przygotowac na jutro Pity ale mam tylko drożdze świeże czy można takich użyć i ile w zastępstwie ich dodać?
Anetko nigdy nie robilam pity ze swiezych drozdzy, wiec ciezko mi cos doradzic. Jesli jednak chcesz sprobowac, to wyczytalam na internecie, ze opakowanie drozdzy suszonych to 7g (ok. 2 łyżeczki) = 2,5 dkg drożdży świeżych. W takim razie potrzebowalabys okolo 12.5g drozdzy swiezych do przepisu. Drozdzy nie potrzeba wiele, bo ciasto ma bardzo duzo czasu zeby wyrosnac. Mysle ze 10g drozdzy swiezych by wystarczylo. Ja zawsze uzywam plaska (!) lyzeczke drozdzy suszonych. Jesli sie zdecydujesz robic ze swiezych to pamietaj, zeby drozdze dobrze rozetrzec z niewielka iloscia wody az sie rozpuszcza i wtedy wymieszac z reszta wody i maki. Powodzenia.
dzękuje za tak szybka odpowiedz, własnie szukalam przelicznika w internecie i tez znalazłam ze 7g suchych=2łyzeczki suchych=2,5dkg
Anetko przed chwila sie zorientowalam, ze w jednym z komentarzy powyzej tez ktos pyta o przelicznik drozdzyl :) Mysle ze spokojnie 10g wystarczy:) Mam nadzieje, ze pity wyjda i beda Wam smakowac. Nasza ulubiona wersja to pita z zotym serem w kieszonce, podsmazona na niewielkiej ilosci oliwy z oliwek. Pozniej dokladamy jeszcze salami, pomidora i oliwki. Jedlismy cos takiego calkiem niedawno, bo wczoraj:) Ja zawsze mam zamrozone pity i odmrazam kiedy tylko mamy na nie ochote:)
Widzę, że wiele osób pyta o możliwość stosowania świeżych drożdży. Odpowiem więc- MOŻNA :) używam świeżych zazwyczaj (bo o tych pamiętam, by kupić) i jakoś mam zakodowane, że te są lepsze (oprócz niewygodnego sposobu rozrabiania). Na proponowana porcję w przepisie przeznaczam około 1/2 paczki świeżych (czyli koło 50g). Ale zauważcie.. jeśli dacie więcej, to nic się nie stanie :) drożdże i tak muszą się namnożyć do pewnego limitu, w ten sposób tylko odbędzie się to szybciej, to przecież żywa organizmy.
fastblood dziekuje za rady. pewnie sie komus przydadza. Ja zawsze robie z drozdzy suszonych, bo ciezko i tak byloby mi kupic tutaj swieze:)
Pani Iwono, bardzo spodobał mi się Pani przepis na chlebek pita, dlatego postanowiłam go wypróbować (od dawna "chodzą" za mną własnoręcznie przygotowane pity). Zaczyn od wczorajszego wieczora rośnie w misce :) Chlebki w zasadzie planuję smażyć jutro, ale dziś wieczorem chciałam na próbę usmażyć 2-3, no i mam takie techniczne pytanie: czy później w lodówce mogę przechowywać już gotowe kule, czy lepiej całe ciasto w jednym kawałku?
Asik witam na moim blogu:) Ja zawsze przechowuje ciasto w "jednym kawalku". Jesli przechowujesz ciasto w lodowce, to przed smazeniem wyjmij je z lodowki, przygotuj kulki i pozwol im troche urosnac.
Dziękuję za odpowiedź, tak też zrobiłam :)
Próbne chlebki wyszły pyszne!! Zniknęły w oka mgnieniu. :)
Asik ciesze sie bardzo:) Moze wyprobujesz moja ulubiona wersje podawania pity?:) Pite po usmazeniu nacinam i w srodek kieszonki wkladam to na co mam ochote, np salami i duzo zoltego sera. Rogrzewam patelnie z niewielka iloscia oliwy i smaze z dwoch stron zeby pita sie zrumienila, zrobila chrupiaca a ser roztopil. po usmazeniu dodaje jeszcze oliwki, pomidory, czasami listek salaty. pysznosci:)
Przepis genialny i jak wyrabia cierpliwość ;). Kulki można śmiało przechowywać osobno, ja owijam każdy folią i zamrażam, przechowywałem śmiało 7 dni i nic mu nie było. Rosło "jak na drożdżach" :)
Sławku ciesze sie, ze przepis sie przydaje:) Ja bardzo czesto z niego korzystam.
O zamrazaniu kulek nawet nie pomyslalam. Ja z reguly smaze wszystkie od razu i zamrazam juz gotowe. Po odmrozeniu nadziewam je duza iloscia sera i smaze z obu stron az pita sie ladnie zrumieni a ser roztopi:)
Witam,
trafiłam tu po raz pierwszy i zaciekawił mnie przepis na pitę, w którą zamierzam zawinąć greckie souvlaki. Ponieważ jednak nie mam żadnych doświadczeń z pieczeniem (czy też smażeniem, jak się tego - nie bez zdziwienia - tutaj dowiedziałam :-) ) pity, więc nie jest dla mnie jasne, jakiego typu mąki powinnam do tego celu użyć. Czy mąka użyta do zrobienia zaczynu (określona jako 'pełnoziarnista') to mąka chlebowa typ 2000, pszenna, czy żytnia?
Z góry dziękuję pięknie za dodatkowe wyjaśnienie i serdecznie pozdrawiam
santorini_2000 nie ma to wielkiego znaczenia jakiej maki uzyjesz. moje ulubione pity to te pszenne. Ja z reguly uzywam tylko maki pszennej. Na moim drugim blogu znajdziesz moj sposob podawania pity z souvlaki. podaje linka:
zachcialomisiegotowac2.blox.pl/2009/07/Souvlaki.html
O, jak miło! Nie spodziewałam się aż tak błyskawicznej odpowiedzi :-) - bardzo dziękuję i już przenoszę się we wskazane miejsce. Pozdrawiam słonecznie.
Zrobiłam! W smaku wyszły przepyszne. Ale kieszonki mi niestety nie wyszły. Być może ciasto za krótko wyrastało, na pewno będę doskonalić ich produkcje, bo przepis grzechu warty :)
gotujebolubi bardzo sie ciesze, ze smakowaly. Mi jakos kieszonki wychodza bez problemu. Moze za dlugo je smazylas z jednej strony? Ja zawsze smaze krotko z jednej strony (na bardzo goracej patelni) i obracam na druga strone zmiejszajac troche ogien. Pozniej jeszcze na chwilke obracam na pierwsza strone. Powodzenia
Hej powiedz mi to ciasto się przecina zaraz po pieczeniu żeby ta kieszonka wyszła czy jeszcze przed pieczeniem ??
Już znalazłem komentarzach dzięki za przepis jak tylko znajdę wolną chwilę zabieram się do roboty
Maro nic sie nie przecina:) kieszonka sie zrobi w czasie smazenia. Po komentarzach wiem, ze nie wszystkim kieszonki wychodza, ale ja nigdy nie mialam z nimi problemu. Trzeba tylko uwazac zeby za dlugo nie piec z jednej strony, bo wtedy trudniej o kieszenie. Zycze powodzenia.
iis11, na jaką grubość wałkować placki przed pieczeniem? Zabieram się do zrobienia chlebków,ale chce wiedzieć wszystko dokładnie,żeby wyszły znakomicie.Pozdrawiam.Grazia
grazia na okolo 0.5 cm, moze nawet cieniej. rozwalkuj jedna kulke, usmaz pite i zobaczysz jak ci wyjdzie. Kieszenie nie kazdemu wychodza za pierwszym razem, ale wielu tez wychodza wiec zycze powodzenia:)
dziękuję bardzo!
Iwonko,właśnie jemy "Twoją" pitę z tahiną i melasą z trzciny cukrowej ( tak jadłam w Egipcie).Pyszotka,kieszonki wspaniałe (piekłam w piekarniku,bo nie mam żeliwnej patelni).
Grazia bardzo sie ciesze:) Ja tez nie mam zeliwnej patelni i pieke pite na patelni tefal.Ja z reguly wkladam w srodek duza ilosc zotego sera i podpiekam na rumiano z oby stron na odrobinie oliwy z oliwek az ser sie roztopi. Pozniej dokladam pomidora i oliwki. A tahini to my jemy wymieszane z miodem z cieplymi buleczkami:)
Iwonko pity na teflonie wyszły rewelacyjne, bardziej miękkie niż z pieca. Niestety nie mogę jeść żółtego sera ani miodku( jestem alergikiem),a pitę jem nałogowo do wszystkiego,bo bardzo lubię.Miłego dnia Ci życzę
Grazia zolty ser mozesz zastapic feta jesli lubisz:) My tez bardzo lubimy pite. Ja z reguly je pieke i jak ostygna to zamrazam i jemy je tylko kiedy przyjdzie nam na nie ochota.
Rowniez zycze milego dnia:)
a w jaki sposób zrobić te kieszonki bo nie wiem ....
Asiu kieszonki sie same zrobia w czasie pieczenia. Postepuj dokladnie tak jak jest napisane w przepisie.
witam,
robiłam pitę wg przepisu i jestem załamana bo to tylko potwierdza mioje zacofanie kucharskie.
Wyszły mi placuszki dosyć smaczne ale takie jakby trochę zakalcowate w środku. Co mogłam zrobić źle?
I mam pytanie do osób piekących pitę w piekarniku - ile czasu mniej więcej potrzeba i w jakiej temperaturze to robić?
SSylvvia nie mam pojecia czemu ciasto wyszlo ci zakalcowate. Moze je zbyt dlugo wyrabialas? Pite mozna tez piec na rozgrzanym kamieniu w piekarniku. Mozesz tez uzyc blaszki. Wloz blaszke do piekarnika, dobrze ja rozgrzej i wtedy piecz pite. Pite kladziesz na mocno rozgrzana blaszke. Ja nigdy nie pieklam w piekarniku, ale jesli bym tak miala robic to pieklabym pity na kamieniu w przynajmniej 200 stopniach. Oczywiscie piecze sie je dosc krotko. Pita w zetknieciu z goracym kamieniem/blaszka ladnie piwinna sie napuszyc i powinna sie zrobic w niej kieszen. powodzenia
dziękuję, będę próbować dalej :)
Witam,
czy można to upiec w piekarniku gazowym ?
jaka temperatura ?
ile czasu piec ?
Kuchnia nigdy nie korzystalam z piekarnika gazowego wiec ciezko mi cos doradzic. Przeczytaj sobie moj powyzszy kometarz na pytanie sylwii. Ona pytala o pieczenie w piekarniku. Powodzenia
Ja tą pite z tego przepisu robię już rok i muszę jednoznacznie stwierdzić że jest rewelacyjna.Jeśli cos mogę podpowiedzieć to to że na mące babuni z biedronki wychodzi najlepiej.
Chciałabym spytac czy to chlodne miejsce w jakim ciasto ma stac 8-10 godzin to musi byc lodowka czy tez w lodowce bedzie za zimno?
Ewa w lodowce bedzie za zimno. Ja zostawiam w kuchni, bo tam zawsze jest duzo chlodniej niz w calym domu. Mysle, ze mozesz zostawic ciasto w kuchni w temperaturze pokojowej, choc nie stawiaj ciasta w zbyt cieplym pomieszczeniu,.
Witam! Zrobiłam zaczyn jak w pani przepisie, ale miałam problem na etapie przygotowywania ciasta właściwego, bo ciasto wyszło strasznie mokre i musiałam dodać dużo więcej mąki niż w przepisie by uzyskać jako taką konsystencję. Potem też musiałam dużo podsypywać, bo ciasto ciągle robiło się bardzo wilgotne. Pity wyszły smaczne, ale oczywiście bez kieszonek. Chciałam też zapytać, czy one maja być lekko niedopieczone w środku? No i jak uniknąć opisanego problemu następnym razem? Z góry dziękuję za radę.
Kacha wszystko zalezy do maki jakiej uzywasz. Czasami trzeba jej dodac duzo wiecej. Ja ostatnio jak robilam z pszennej to zuzylam okolo 1 szklanki wiecej maki niz w przepisie. Pity powinny byc dobrze wypieczone. piecz je dluzej. Zrobienie kieszonek wymaga wprawy, ale nie jest trudne. Uwazaj zeby nie spiec pity za bardzo z jednej strony zanim ja przewrocisz, bo kieszonki wtedy nie wyjda. Powodzenia