Przepisy na pyszne ciasta, baby, babeczki i ciasteczka. Przepisy są przeze mnie sprawdzone i wszystkie zdjecia są moje.
Wpis
Vasilopita jest przyrządzana w Grecji tylo raz do roku, na Sylwestra. W smaku przypomina babkę pomarańczową, ale nie o smak tu chodzi a o tradycję:D Ciasto zawiera ukrytą monetę i przynosi szczęście na cały rok osobie, która ją w swoim kawałeczku znajdzie. Ciasto kroi po 12 w nocy w Sylwestra najstarsza osoba z rodziny. Na wikipedii można przeczytać o rytuale krojenia Vasilopity.
To moja druga propozycja w ramach zabawy Kuchnia Świąteczna i Noworoczna.
Składniki:

Wszystkie składniki ogrzać to temperatury pokojowej. Nagrzać piekarnik do 200 st C. Utrzeć masło w dużej misce. Dodawać stopniowo w kolejności:
cukier - bardzo powoli
jajka, po jednym
brandy.
Dobrze utrzeć. Ciągle ucierając dodać skórkę pomarańczową, mleko i stopniowo mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Formę o średnicy około 30cm (może być nawet większa) wysmarować masłem i wysypać bułka tartą. Wylać ciasto. Ja piekłam w mniejszej formie i ciasto wyszło bardzo wysokie. Ciasto piecze się do suchego patyczka. Ja zacznie się "ścinać" to należy wcisnąć w ciasto monetę. Można ją umieścić gdziekolwiek za wyjątkiem środka. Monetę można także włożyć jak ciasto jest surowe, ale wtedy może opadnąć na dno. Moje ciasto piekłam w mniejszej formie i musiałam piec prawie 1.5 godz. Z reguły godzina wystarczy. Jeśli ciasto sie zaczyna przypiekać z wierzchu to można je przykryć folią alumioniową.
Krojenie Vasilopity

Widok od środka

W poszukiwaniu pieniędzy

Szczęśliwego Nowego Roku!!!!
O ! Super! Iwonko, bardzo lubię czytać o greckich potrawach, słodkościach itp :)) Podoba mi się, ze nam je przybliżasz :) A po za tym mmmmniam, wygląda pyszniutko! :)) Pozdrawiam noworocznie!
Kolejna rzecz do wypróbowania. a tradycja fajna , można pożyczyć, szczególnie jeśli część serca gdzies w Grecji zgubiona.
Majanko widze, ze Ty tu nawet w Nowy rok zagladasz;) pozdrawiam
Kavala czy Twoje serce tez czesciowo zostalo w Grecji?:)
Zaglądam kochana Iwonko :)))
Znowu ciasto które wygląda jakby je śnieżek oprószył :) Fajnie, że każdy kraj ma swoje tradycje... Tak przyjemnie się o tym czyta :)
Dobre ciasto z dobra zabawa i wiecej juz nic nie trzeba. :)
Pozdrawiam noworocznie!
I kto znalazl monete? ;)
Tutaj tez jest taki zwyczaj ale na swieto Trzech Kroli.
Pozdrawiam!
Uwielbiam patrzeć na te greckie smakołyki. Może kiedyś zdecyduję się coś zrobić? Pozdrawiam :))
Majanko bardzo mnie to cieszy:)
Kasiu no greckie slodycze to albo w syropie albo w duzej ilosci cukru pudru;)
Notme mi tez sie podoba ta tradycja:)
Bea niestety nie ja;) Tesciowej sie udalo i to pierwszy raz z zyciu:)
Andziu koniecznie sie skus:)
Iwonko jak sie cieszę, że znowu zamieszczasz takie super przepisy:) Bardzo mi się podoba i pewnie niedługo go zrobię:)
Wiadomo, ze teściowa znalazła. przecież już miała szczęście, że zostałaś jej synową a teraz tym szczęściem będzie się cieszyła już zawsze! Czyżbyś Nowy Rok spędziła w Grecji?
pozdrawiam serdecznie i noworocznie:)
Bardzo podoba mi się taka tradycja :)
Iwonko a co znaczą te litery na kawałkach ciasta w czasie krojenia?
Anitko swieta spedzilismy w Edynburgu i to bez tesciowej, krotej trafil sie kawaleczek ciasta z moneta. ciasto sie kroi nawet dla osob krotych nie ma a ktore chcielibysmy zeby z nami byly.
Edytko litery na ciescie sa pierwszymi literami imion osob dla ktorych jest dany kawalek ciasta. My dzielilismy ciasto na 8 kawaleczkow: dla Jezusa, dla jego matki, dla domu, dla jednej mamy, dla drugiej, dla mojego taty, dla meza i dla mnie na koncu, bo ja najmlodsza;) Taka to tradycja;)
Tak właśnie myślałam, że to pierwsze litery imion. Tylko kto potem zjadł te kawałki dla osób których nie było? ;)
no my;) przeciez musielisy znalezc monete;) nasze kawaleczki zjedlismy po 12 w nocy, a reszte ciasta na nastepny dzien:)
:)))))
Ciasto super a ta ceremonia jeszcze wspanialsza ;)
Jednak co tradycja to tradycja... łączy pokolenia;)
Pozdrawiam
Kasia
Ciekawa tradycja Iwonko. Właśnie się dowiedziałam, że mój mąż będzie jutro przelotem w Edynburgu;) Bo teraz jesteś bliżej niego niż ja;) Pozdrawiam już niedzielnie:)
Kasiu ja uwielbiam takie tradycje:)
Anitko teraz to pewnie mi zazdroscisz Edynburga, nie?;) Ja jutro pozegnam sie z tym miastem. Spedzialam tu cale 3 lata....
Bardzo fajna tradycja , a i ciasto na pewno smaczne :-)
Gorzej, jak ktoś pieniądz będzie miał, a nie zauważy ;)...
Ale ciasto fajne, oprószone cukrem pudrem :)... Mmmm...
Evenko, olalala77 ciesze sie ze Wam sie podoba:)
Super tradycja! z tą monetą to coś podobnego jak Roscon de Reyes z weekendowej piekarnii :))
Przybliżaj nam jak najwięcej tych greckich zwyczajów :)
pozdrówka wieczorne!
Zemfiroczka bede sie starac, zebyscie sie wszyscy zakochali w Grecji;)
Bardzo fajna tradycja, szkoda że u nas czegoś takiego nie ma .
Iwonko dzięki Twojej kuchni, dystans kilkometrów jaki dzieli mnie z mojego domu do Grecji znacznie sie skrócił:) Pozdrawiam.
Kuchareczko bardzooo mnie to cieszy:)
Przez chwilkę, to Ci zazdrościłam tego Edynburga, ale teraz na szczęście już jest w domku:) To rozumiem, że skoro opuszczasz to miasto, to teraz juz razem z mężem się przenosicie?
Anitko wyobrazam sobie jaka szczesliwa jestes:) Ja juz jestem w Stafford, a moj maz sie przeprowadzi tutaj za 3 tygodnie. Dobrze ze ten czas tak szybko leci.
To super, że już za 3 tygodnie będziecie znowu razem. Mój pewnie w domu będzie 4 tygodnie i potem znowu gdzieś w Twoje - mniej więcej - okolice wybędzie:)
Anitko jak Ty te rozlaki znosisz? Ja wylewam morze lez nawet jak rozstajemy sie na tydzien;)
Chronia Polla. I am one of the creators of BloggerAid and thanks for e-mailing us. Giz replied your e-mail. I am not sure if I am going to make it and send you this comment but we are glad to meet you. I wish you had a translator on your blog, we could read more of your recipes. I read Vassilopita in Greek and Kourapiedes and they are great. Is your husband Greek? Why don't you come and sign up at BloggerAid, so that we can find out more about you. One of our members is hosting an event "A culinary trip around the world" we are now posting recipes of her first stop which is Germany and her next stop will be Poland, so we will be looking for recipes to cook Polish food.
Iwonko na początku było bardzo ciężko, bo i rozłąki były długie. Teraz mamy synka i on jest bardzo absorbujący - poza tym nie jestem wtedy sama:) Tęsknie, ale co było robić, trzeba było się przyzwyczaić:)
Iwonko... mój mąż jest kierowca tir-a więc nasze rozłąki były od początku wliczone w ryzyko małżeńskie. Od dwóch lat widzimy się bardzo rzadko bo pracuje i mieszka w Espanii.. ale dzięki temu jesteśmy wzorowym małżeństwem bo w zasadzie nigdy się nie kłócimy. Ja sobie doskonale daję radę a na emeryturze będziemy melanżować wspólnie.
Wszystko zależny od sposobu naszego myślenia :) Ślubny jest wspaniałym człowiekiem a tęsknię czasami bardzo mocno...:( fajnie ze żyjemy w dobie internetu.... :) pamiętam czasy komuny... to była gehenna :(
Pozdrawiam
Kasia
Anitko, Kasiu silne z Was kobiety ze tak sobie radzicie. Ja to bym sie zaplakala na smierc;)
O, widzę, że tu więcej czekających żon... Mój mąż do maja na morzu. Pozdrawiam wszystkie czekające :)
Do maja? Łooo matko..
Trzymajcie się wszystkie czekające żony
Witaj Kasiu!Zupelnie przypadkowo odkrylam dzis Twojego bloga i na widok kazdego greckiego wypieku serduszko bije mi szybciej,a gdy zobaczylam wasilopite nie moglam sie powstrzymac od krotkiego komentarza.Mieszkalam kilkanascie lat w Atenach i byl to bardzo szczesliwy okres w moim zyciu,uwielbiam grecka kuchnie i wiem jedno : ja chce do Grecji!
Stella ciesze sie, ze tu trafilas. Zerknij tez na moj drugi blog. Znajdziesz tam cale mnostwo przepisow na greckie potrawy. zachcialomisiegotowac2.blox.pl/html