Przepisy na pyszne ciasta, baby, babeczki i ciasteczka. Przepisy są przeze mnie sprawdzone i wszystkie zdjecia są moje.
Wpis
Mój pierwszy chleb z prawdziwego zdarzenia, czyli chleb na ZAKWASIE! Jestem z niego strasznie dumna:) Zakwas wydawał mi się zawsze jakiś strasznie trudny do zrobienia, ale z dobrymi instrukcjami Mirabbelki dałam sobie radę. Korzystałam z przepisu zamieszczonego na jej stronie i dodatkowo zasypałam ją pytaniami w komentarzach, na które ona mi cierpliwie odpowiadała. Dziekuję pieknie!

Zakwas żytni 60-godzinny
I etap – dzień pierwszy, wieczór, godz. 20.00
Zamieszać, pozostawić w ciepłym miejscu (26°C) na 24 godziny.
II etap – dzień trzeci, wieczór, godz. 20.00
Do etapu II dodać następujące składniki:

Piękny chlebek , gratuluję ! :-)
P.S. Ja też przy moim pierwszym zakwasie skorzystałam z cennych porad Mirabbelki ;-)
Iwonko wygląda rewelacyjnie!Cieszę się, że udało Ci się z zakwasem:) Już nie mogłam się doczekać Twojego chlebka, jak tylko przeczytałam, że masz zakwas:) To prawda, że to pieczywo smakuje zupełnie inaczej, chociaż mnie nadal zdarza się piec drożdżowe chlebki:) Pozdrawiam serdecznie:)
Gratuluję :-) Cieszę się, że Ci się udało. Ja właśnie hoduję 1 zakwas w zyciu.. Proszę trzymaj kciuki. :-)
mi nadal zakwas wydaje się strasznie trudny
ale pewnie za jakiś czas i ja odważę się spróbowac
w każdym razie - Twój chleb wygląda cudnie
taki świeży, z masłem, ach..:)
Evenko bez mikrabbelki pomocy nie poradzilabym sobie;)
Anitko to prawda ze chleb na zakwasie jest duzo lepszy niz drozdzowy:)
Poswiatka trzymam mocno kciuki:)
Asieja nie taki diabel straszny....
Iwonko, chlebek cudo!!! Gratuluję pierwszego zakwasowca! Ja sie jeszcze nie odważyłam, ale w koncu na pewno to zrobię :))
Piękny, pyszny chlebuś .
Miłego dnia!
Gratulacje Iwonko!!! Chlebek cudny :)
A ja dalej się zakwasu boję ;)
to zdjęcia jak masełko się roztapia na kanapce jest boskie :)
Gratuluję!!!! Wreszcie zdecydowałaś się upiec chlebek na zakwasie, to cudownie:) Chlebek wygląda wspaniale, domyślam się jak bardzo jestes z niego dumna:) czyli teraz czekam na kolejne chlebki ;)Pozdrawiam.
Majanko warto sprobowac, to nic trudnego, a zreszta jak nei wyjdzie to zmarnujesz tylko troche makii wody;)
Edytko dziekuje. Teraz Twoja kolej
Mietowka tez tak myslalam co widac na zdjeciu. nie powstrzymalam sie i ugryzlam zanim zrobilam zdjecie;)
Kuchareczko to na pewno, ale w najblizszym czasie znowu powtorze ten chleb, bo bardzo mi smakowal.
Iwonko:))
piękny Ci wyszedł chlebuś:)) ja do tej pory nie zdecydowałam się na zrobienie zakwasu:)))
Aniu wierz mi ze warto! Upieklam chleb w sobote, a dzisiaj nadal smakuje rewelacyjne. Dawno temu juz slyszalam, ze chleby na zakwasie dluzej utrzymuja swiezosc.
Piękny :)... Wygląda świetnie :). Chciałabym, żeby mój pierwszy chlebek (który formalnie jeszcze nie istnieje :)) był taki udany! Poproszę o kromkę :).
Olu dziekuje pieknie:) Troche niski mi wyszedl, bo pieklam go w bardzo duzej formie, ale jest pyszny i to sie liczy:D
piekny chlebek :) a "mikrabelka" tez bardzo ladnie brzmi. pozdrawiam - M.
Mirabbelka upsss... juz poprawiam:)
Kurczę, gratuluję, jestem pod wrażeniem! Chlebek wygląda na bardzo smaczny. Tylko czemu trzeba na niego tak dłuuuuugo czekać? ;)
Kasiu warto czekac;)
Muszę chyba w końcu bliźniaka zagonić do pracy ;))
Zemfiroczka koniecznie;)
Gratuluję chleba zakwasowego! Piękny jest naprawdę :) Też przymierzam się do mojego pierwszego zakwasu. Jak się uda, to oczywiście nie omieszkam pochwalić się na blogu ;)
Komarko ja wlasnie upieklam drugi chleb na zakwasie:D
A ja mam pytanie... bo tak się zawsze zastanawiam - gdzie odstawiać taki zakwas "w ciepłe miejsce"?? bo kiedyś to się przy piecu stawiało i sobie się robiło, a teraz? przy kaloryferze?
Ememka ja moj zakwas postawilam kolo kaloryfera
Zrobiłam dzisiaj swój pierwszy chleb na zakwasie. Trafiło na ten właśnie. I nie smakuje mi :( Jest strasznie kwaśny :/ Nie wiem, czy to tylko mój, czy "ten chleb tak ma". Chyba tego zakwasu jest za dużo... Aż się zniechęciłam do kolejnych zakwasowców :( Drożdżowe jednak są lepsze...
Asiu moze dodalas za duzo maki i wody i mialas wiecej zakwasu. Moj chleb nie byl kwasny. Mysle ze mylisz sie mowiac ze chleb na drozdzach jest lepszy. Kazdy kto piecze zakwasowce powie Ci ze sa duzo smaczniejsze i dluzej zachowuja swiezosc. Ja bardzo rzadko pieke chleby na drozdzach, bo zakwasowce sa pyszne.
drogie Panie i nie tylko, przeczytałem ten przepis z zainteresowaniem zwłaszcza sposób robienia zakwasu gdyż od prawie pół roku sam piekę chleb na zakwasie. Moj przepis to 0,5 kg maki żytniej razowej, 1 kg mąki pszennej (obojętne jakiej) 5 łyżeczek soli i 6 szklanek ciepłej wody no i oczywiście zakwas. z tym że ja zakwas otrzymałem w postaci ciasta z poprzedniego wypieku (pierwszy raz od znajomej) do tego dodaję 5 łyżek płatków owszianych i po 3 łyżki siemienia lnianego słonecznika i dyni. całość wyrabiam przez ok 10 min i zoatawiam do wyrośnięcia na ok 3 godz. następnie przekladam do foremek ( w tym momencie odkladam zakawas na następne pieczenie) i pozostawiam do wyrośnięcia na nastepne ok 4 godz. Potem już tylko wkładam do nagrzanego piekarnika i piekę w temp ok 200oC ptrzez ok 1 godz. Zapewniam ten chleb pozostaje świerzy nawet przez 1,5 tygodnia.
Roms dziekuje za przepis:)
pozdrawiam
Iwona
Hej.. wlasnie w piekarniku pieke ten chlebek.... ale niestety musialem oszukac troche przepis... bylem przekonany ze kupilem make pszenna do chleba a mialem tylko tortowa wiec stwierdzilem ze nie bede ryzykowal i zamiast maki pszennej i drozdzy dodalem gotowy mix do chleba .... wiem ze to naganne ale poniewaz nie moge teraz wyjsc z domu pomyslalem ze bedzie to najoptymalniejsze rozwiazanie.... trzymajcie kciuki zeby nie wyszedl mi gniot z tego....
Darqadius
Darqadius trzymam mocno kciuki i mam nadzieje, ze chleb wyjdzie pyszny:) Ja sama nigdy nie korzystalam z gotowych mixow.
do utrzymania temperatury zakwasu najlepiej użyć szklanej grzałki z termostatem do akwariów ( 25W lub 50W, cena jakieś 30 zł). Dwa naczynia np. słoik z zaczynem na zakwas stawiamy w garnek z wodą a do wody wsadzamy grzałkę akwariową i ustawiamy odpowiednia temperaturę. Dzięki temu mamy cały czas stałą temperaturę co powoduje lepsze rozmnażanie się mikrobów. :)
Ps. przetestowane przy rozmnażaniu drożdży winnych ale i tu to powinno działać.