|
niedziela, 14 marca 2010
To było pyszne:) Takie odtłuszczone pączki. Można też powiedzieć, że to lepsza wersja muffinek. Przepis wypatrzyłam u Cuda.wianki, ale piekła je też Edyta. Bardzo polecam, szczególnie z powidłami śliwkowymi:)
Składniki (na 10-12 sztuk)
Tak wyglądały bez posypki.
piątek, 05 marca 2010
Dzisiaj coś na szybko, czyli muffinki:) Tym razem z rabarbarem i cynamonem. Rabarbar o tej porze mógł być oczywiście tylko z puszki. Muffinki powstały na bazie przepisu na muffinki z ananasem, które kiedyś upiekłam.
Składniki na 12 muffinek:
Dodatkowo na posypanie:
Wszystkie składniki posypki dobrze wymieszać W jednym naczyniu wymieszać suche składniki: mąkę, cukier, płatki, proszek, sodę i cynamon. W drugim mokre: roztrzepane jajko, jogurt, syrop i olej. Połączyć zawartość obu naczyń, wymieszać tylko do połączenia się składników, wmieszać owoce. Formę do muffin wyłożyć papilotkami. Nałożyć do nich ciasto. Z wierzchu posypać posypką. Piec w temperaturze 190 st C przez około 25 minut. Wystudzić.
poniedziałek, 01 marca 2010
Bardzo lubię takie przepisy. Mało wysiłku i super efekt kocowy:) Bułki są bardzo smaczne, ciasta nie trzeba zagniatać, ani formować bułeczek. Problem miałam tylko ze zrobieniem zdjęcia;) W poszukiwaniu nasłonecznionego pomieszczenia zawędrowałam z bułkami do łazienki;) Przepis znalazłam na blogu Liski.
Biga:
Wszystkie składniki wymieszać drewnianą łyżką. Przykryć folią i odstawić na 9-17 h. Następnie dodać:
Wszystkie składniki wyrabiamy - najłatwiej przy pomocy miksera z hakiem. Na tym etapie nie należy dosypywać więcej mąki - ciasto w miarę wyrabiania, robi się bardziej elastyczne i sprężyste. Po wyrobieniu, ciasto przykrywamy ściereczką i zostawiamy na 3-4 godziny do fermentacji. Ciasto przekładamy na wysypaną mąką stolnicę, rękami formujemy prostokąt o wymiarach 25 × 30 cm. Posypujemy mąką i ostrym nożem lub nożem do pizzy dzielimy ciasto na kwadraty o boku 5 cm. Przekładamy je na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Posypujemy mąką. Na tym etapie ciasto przypomina placki, ale w gorącym piekarniku dobrze wyrośnie. Odstawiamy do wyrośnięcia na 30-40 minut. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 230 st C. Wstawiamy bułeczki, na dno piekarnika wysypujemy kostki lodu (lub spryskujemy wodą ścianki piekarnika, by powstała para) i pieczemy ok. 12-20 minut. (wszystko zależy od wielkości bułek - po 12 minutach należy sprawdzać ich stopień zarumienienia).
wtorek, 23 lutego 2010
Skoro cytrynowe, to musiały się u nas pojawić. Jak tylko zobaczyłam przepis na blogu Dorotki to od razu wiedziałam, że je upiekę. Pojechałam na zakupy i oto są lemon dimples. Kruche, cytrynowe ciasteczka. Bardzo smaczne. Tym razem użyłam gotowego lemon curd, ale następnym razem zrobię je sama. Składniki na 40 dość dużych ciastek:
Masło utrzeć mikserem do białości. Dodać cukry i dalej miksować. Miksując dodawać jajko, skórkę i sok z cytryny, wanilię. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, dodać do masy maślanej. Zmiksować. Gotowe ciasto owinąć w folię spożywczą, schłodzić przez godzinę w lodówce. Lemon curd nałożyć do rękawa cukierniczego (można również nakładać go łyżeczką). Przygotować blachę, pokryć ją papierem do pieczenia. Ze schłodzonego ciasta robić nieduże kulki, układać na blaszce w odstępach (urosną). Każde ciastko lekko spłaszczyć i zrobić w nim głębokie i szerokie wgłębienie (niemal do samej blachy; inaczej ciasto urośnie a lemon curd wypłynie z ciastka; np. zakrętką od alkoholu). Wypełnić lemon curd (około 1 łyżeczki na 1 ciastko). Piec w temperaturze 180ºC przez około 15 minut. Przestudzić na kratce. A tak wyglądały przed pieczeniem
sobota, 20 lutego 2010
Całkiem niedawno upiekłam moje pierwsze biscotti z morelami i migdałami. Wyszły pyszne. Mój mąż był nimi zachwycony i poprosił, żebym jeszcze raz je upiekła. Upiekłam je ponownie, a dzisiaj postanowiłam wypróbować inną wersję biscotti. Tym razem z orzechami i czekoladą. Dodałam gorzką czekoladę i przez to biscotti wyszły mało słodkie. Nie przepadam za gorzką czekolada i dlatego te biscotti smakowały mi mniej niż wersja z morelami i migdałami, ale mojemu mężowi bardzo smakowały obie wersje. Przepis pochodzi z bloga Dorotki. Biscotti jest bardzo mocno czekoladowe i twarde, więc uważajcie na zęby;) Składniki:
Mąkę wymieszać z kakao, sodą, solą. Jajko roztrzepać (można mikserem), zmiksować lub dokładnie wymieszać z cukrem i miodem. Dodać suche składniki i zmiksować. Dodać czekoladę i orzechy - wymieszać. Jeśli masa będzie zbyt sypka by połączyć w całość, dodać łyżkę miodu. Obsypując dłonie mąką uformować w podłużny chlebek o długości około 30 - 35 cm. Ułożyć na blaszce oprószonej mąką (ciasto będzie lepiące). Piec w temperaturze 180oC przez 30 minut, aż będzie lekko brązowe i twardsze, może popękać. Wyjąć, przestudzić przez 10 minut. Po wystudzeniu pokroić je nożem z piłką na 1 cm kromeczki, na ukos. Ułożyć je na blaszce (poziomo) i podpiekać, aż wyschną i zrobią się chrupiące (odwracając w połowie pieczenia na drugą stronę), przez około 15 minut w temperaturze 180oC.
Z przepisu otrzymamy około 30 biscotti, które można długo przechowywać w szczelnym pojemniku. Ja kroiłam większe kromeczki i wyszło mi 20 biscotti.
|
Archiwum
Zakładki:
Moje blogi
O autorce bloga
Przeliczniki
SPIS TREŚCI
Strony o chlebie
Tu jest tak słodko...
UWAGA!!!
|